and the slow songs about the dead calm in your arms @ spell it for me

2010 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2009 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2008 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12
2007 06 07 08 09 10 11 12

with.out | own | pic



the same deep water as me

to jest właśnie ta pora, kiedy tramwaje jeżdżą tylko w jedną stronę, oświetlone światłem kasowników w środku; spieszą, by iść spać, by się gęsto przytulać w zajezdniach. to jest ta pora, kiedy autobusy nocne nie mają jeszcze zbyt wielu pasażerów, dopiero zaczyna się nocne, wakacyjne życie. zbyt wcześnie, by iść spać, zbyt późno, by mieć dobre sny. można wyjść, zabawić chwilowo głowę wciąż tymi samymi obrazkami, można w nieskończoność słuchać tej samej muzyki lub pogrążyć się w "chcę już zasnąć, chcę zasnąć" - grze, w której ja nigdy nie mogę wygrać.
pewnie zbyt wiele oczekuję, mam na swoim koncie kilka sukcesów i dosyć doświadczenia, by milczeć na temat niektórych.
jedno mi nie wyszło, najważniejsze. Ty.
śmiesznie wygląda to '09 przy naszych nazwiskach.
w mojej głowie chyba nigdy się nie zestarzejemy.




minus dwanaście. komputer cicho szemrze, wszystkim zimno. stopy nie chcą się schować pod kołdrę. miasto mówi do mnie cicho i czule, jakby chciało, żebym w nie zapadła, jak w ramiona najlepszego z kochanków. zbija się to wszystko w huk, tak jakby coś spadało z nieba i zaraz miało wylądować na moim dwa na dwa metry łóżku.
czy będzie to miękkie lądowanie.
czy będziesz to ty, czy ja.